Grudziądz Portal miejski

Grudziądz

Grudziądz

… „jesteś piękne - mówię życiu”… - spektakl wg Wisławy Szymborskiej

27 października, godz. 19.00
… „jesteś piękne - mówię życiu”… - spektakl wg Wisławy Szymborskiej
Obsada: Joanna Żółkowska, Paulina Holtz i Anna Moskal
Teatr
Bilety: 30,25 zł

Pierwsze przedstawienie oparte na poezji Wisławy Szymborskiej nie będące recytacją wierszy, tylko spójną dramaturgiczną całością. Pomysł zafascynowanej tą poezją Joanny Żółkowskiej, który zrodził się kiedy tłumy odwiedzające Krakowski Salon Poezji przekonały ją, że w tej fascynacji nie jest odosobniona. Pomysł i marzenie aktorki zrealizował Waldemar Śmigasiewicz, który z matematyczną precyzją i harmonią „ułożył” wiersze w całość, w opowieść o życiu. Życie oglądane ze wszystkich stron przez bohaterki spektaklu jest cudownym, niejednoznacznym zjawiskiem, którego każdy przejaw godny jest uwagi – od rzeczy o historycznej wadze, poprzez miłość, aż po śmierć żuka na leśnej drodze. Wiersze spięte klamrą towarzyszącej im muzyki tworzą spektakl, który premierowej Publiczności zapierał dech w piersiach, w niektórych momentach napięcie i współuczestnictwo w przedstawieniu było z widowni wyraźnie słyszalne. Czyli zapotrzebowanie na sztukę istnieje, a ten spektakl w pełni je zaspokaja.

Adaptacja, reżyseria, oprawa muzyczna: Waldemar Śmigasiewicz
Scenografia i kostiumy: Maciej Preyer
Występują: Joanna Żółkowska, Paulina Holtz i Anna Moskal

Recenzje:

Na wyrafinowany pomysł wpadł Robert Gliński, nowy dyrektor Teatru Powszechnego i rozpoczął sezon od premiery poetyckiej, skomponowanej z wierszy Wisławy Szymborskiej. Wprawdzie spektakl był już gotowy jako produkcja niezależna (wspierany m.in. przez wojewodę wielkopolskiego, prezydenta Leszna i bank Millennium), ale wykonany siłami aktorskimi Powszechnego właśnie i stąd jego obecność na afiszu. Joanna Żółkowska, Paulina Holtz i Anna Moskal pod reżyserską opieką Waldemara Śmigasiewicza przygotowały ten wieczór poezji delikatnej, kruchej, ironicznej i pełnej dobrej zadumy. Taka jest bowiem poezja Szymborskiej, której siła przyciągania polega na zadawaniu najważniejszych pytań, to jest pytań naiwnych, na zderzaniu schematów myślowych z kon¬kretnymi sytuacjami ludzkimi bez doktrynalnego ograniczenia. W poetyckim laboratorium Szymborskiej trwa ruch myśli i formy, stałe poszukiwanie doskonałego łącznika między materią poetyc¬kiego obrazu a jego formalnym wyrazem. Nie ma tu więc gotowych klisz, obowiązujących raz na zawsze rygorów poetyckich, ale jest zmienność, ruch wyobraźni. Forma poetycka za każdym niemal razem jest poddawana próbie tematu. Śmigasiewicz nie ułatwia sobie zadania, nie idzie tropem najbardziej zabawnych utworów Noblistki, jej przesławnych limeryków, czy też wierszy zadomowionych w piosence (jak choćby Nic dwa razy się nie zdarza). Scenariusz tego wieczoru skupia na sprawach warsztatu poetyckiego, życia i śmierci, przemijania, stosunku do braci mniejszych, codzienności, podszytej łagodnym filozofowaniem. Obierając taki kierunek, wie, co czyni, bo pracuje z aktorkami wyśmienitymi, obdarzonymi poetyckim słuchem, za których sprawą subtelność i niuanse myśli Wisławy Szymborskiej brzmią mądrze, dowcipnie, celnie. Spektakl otwiera wiersz Wieczór autorski, gdzie z właściwą sobie przewrotnością autorka ukazuje nieuchronną przegraną poety w konfrontacji ze światem wielkich gwiazd, na przykład sportu (tu: z bokserem): Muzo, nie być bokserem to jest nie być wcale, wyrzeka. Pozornie jednak, bo choć ironiczny dystans do powołania poety prześwietla ten wiersz, to jednak skazani na ciężkie norwidy tworzą i proponują swym odbiorcom przyszłe lektury szkolne. Nie takie ciężkie te norwidy, jak je malują, o czym świadczy ten pełen urody spektakl. Bo – jak przypomina tytuł jednego z przywołanych podczas wieczoru wierszy: Niektórzy lubią poezję. Reżyser, myśląc o tych niektórych, ogranicza inscenizację do niezbędnego minimum: stolik, trzy krzesła, zeszyty, karafka z niedopitym winem, czasem coś jeszcze. Króluje jednak słowo, jak podczas spotkań autorskich, kiedy na podium czyha już stoliczek. To magiczny stoliczek, przy którym zwyczajnie rozmawia się, tyle że poezją. Nie martwiąc się zawczasu, czy to jest poezja i jaka to poezja.

Tomasz Miłkowski
źródło:
http://www.aict.art.pl/loia-mainmenu-71/2133-nie-takie-cikie-norwidy

Data dodania 19 października 2012

Data edycji 16 maja 2022

Newsletter

Bądź na bieżąco z Grudziądzem i zapisz się do Newslettera

Newsletter

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.